Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
47 postów 16 komentarzy

admin1

admin1 - Administracja

KALENDARIUM MANIPULACJI KATYŃSKICH cz. 2

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W 1994 roku została podpisana polsko-rosyjska umowa „o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji”, podpisana przez min. Olechowskiego.

Oparta na obowiązujących artykułach  Konwencji Genewskich nakazuje w ślad za wskazaniami Konwencji – pochowanie Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Polsce. Prawo decyzji oddaje w ręce rodzin Ofiar.

 

          19 października 1996 r. - rząd Federacji Rosyjskiej podjął Uchwałę nr 1247 „O stworzeniu zespołów memorialnych w miejscach pochówku obywateli radzieckich i polskich – ofiar represji totalitarnych w Katyniu (obwód smoleński) i Miednoje (obwód twerski)”.W punkcie 2: „ Przyjąć propozycje polskiej strony wspierane przez Koordynacyjny Komitet do realizacji działań związanych z ponownym pochówkiem i utrwaleniem pamięci ofiar totalitarnych represji w Katyniu i Miednoje o stworzeniu na terytorium memorialnym kompleksów polskich cmentarzy w granicach określonych rosyjsko-polskim protokołem z 26 marca 1995 r.”

           Zespołom tym nadano „ status instytucji państwowych” i Federacja Rosyjska zadecydowała, że powstaną  na tych terenach - „polskie cmentarze wojskowe”, na formę których zostanie w Rosji ogłoszony konkurs, którego założeniem ma być ochrona i osiągnięcia kultury Rosji”

 

29 października 1996 fakt ten opisała „Rosyjskaja Gazieta”, Informuje o tym również W. Abarinow w „Oprawcy z Katynia” oraz Anatolij Jabłokow w „Katyń zbrodnia chroniona tajemnicą państwową”. Na tekst „protokołu” ani na informację o nim nie natrafiłam w Polsce.

          Oto, okazało się, że nie tylko  władze Rosji pilnowały nietykalności śladów jakie pozostały po zbrodni, ale że grupa  Polaków, opisywana przez ROPWiM w jej pismach, szła we wszystkich działaniach katyńskich całkowicie sekretnie ręka w rękę z Rosjanami.

 

9 stycznia 1998 r. w „Tygodniku Solidarność” J. Trznadel napisał: „Cmentarze Katyńskie muszą pozostać w miejscu kaźni polskich oficerów”.To był rozkaz, nakazowa „jedynie słuszna linia” p. J. Trznadla, który uznał się za absolutny, jedyny autorytet brutalnie ingerujący w sprawie naszych Najbliższych.

Przewodniczący Rady „Polskiej Fundacji Katyńskiej” W. Ziembiński w „Liście Otwartym do min. Sprawiedliwości H. Suchockiej” nakazał zdymisjonowanie wice prokuratora Śnieżko. W. Ziembiński napisał: jak długo jeszcze będziemy czekać na zdymisjonowanie Stefana Śnieżko, człowieka, który stanowi oczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa III RP”

Kogo nakazano „dymisjonować” dowiadujemy się z  materiałów archiwalnych IPN:„ Stefan Śnieżko – doradca prawny ZR Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność”. Rozpracowywany od roku 1980 operacyjnie przez naczelnika Wydz. V KWMO w Olsztynie z  powodu negatywnego ustosunkowania się do ustroju PRL, organizowania i wspierania struktur NSZZ „Solidarność”, prowadzenia szkodliwej działalności politycznej. Internowany w ośrodkach odosobnienia okresie 12.1981 – 12.1982.”

 

          29 czerwca 1998 r. – podczas oficjalnej wizyty prezydenta Polski w Moskwie, na nieoficjalnym, moskiewskim spotkaniu Borysa Jelcyna z Aleksandrem Kwaśniewskim poruszono kwestie zamknięcia sprawy katyńskiej, w doskonałej konfidencji, w cichutkiej ugodzie – oczywiście poza wszelkim prawem, pozawieranymi umowami, prawami wiary, zwyczajowymi, a  głównie poza prawem spadkobierców, sukcesorów prawnych Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Pretekstem do zamknięcia sprawy katyńskiej miało się stać otwarcie memoriału w 2000 roku i ten doniosły „akt” zawłaszczenia nawet szczątków zwłok Ofiar  miał wykreślić odpowiedzialność za masakrę!

          

Czy dlatego poszła „w zaparte” i ukrywała prawdę przed swoim Społeczeństwem ? Jest to łamanie prawa międzynarodowego, które nakazuje informowanie spadkobierców Ofiar Zbrodni Katyńskiej o wszystkich sprawach związanych z losem Ofiar i ich szczątkami. Te działania są łamaniem „prawa do prawdy” zawartego w Konwencjach międzynarodowych.

W myśl konwencji praw człowieka: „wszystkie osoby, w tym najbliżsi krewni ofiar mają prawo do poznania prawdy to znaczy, że krewni i społeczeństwo muszą być informowani o wszystkich okolicznościach mających związek z masakrą katyńską”.

 

          W roku 1998 r.– śledzący dokładnie sprawę katyńską, żołnierz AK, więzień UB - Mieczysław Welzandt napisał:

„Wbrew oczywistym prawnym racjom, doszło do przemianowania hańbiących dołów śmierci w groby lub cmentarze tysięcy naszych oficerów, w mundurach chronionych honorem i powszechnym społecznym szacunkiem, zwalonych tam i zbezczeszczonych jak padlina, po zamordowaniu przez NKWD, celem było ZABIĆ – UKRYĆ – ZNISZCZYĆ ŚLADY i WYKORZENIC PAMIĘĆ i SZACUNEK.

Jak można, posiadłszy taką wiedzę o spec Uchwale, wygłaszać takie brednie, że Rosjanie chcieli się pozbyć kompromitującego balastu. Takie szastanie szczątkami niewinnych ofiar woła o pomstę do nieba.”

 

          2 lipca 1999 r. aby umożliwić realizację rosyjskiej uchwały nr 1247 – Federacja Rosyjska wydała polskiej instytucji Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Zezwolenie nr 40-05/12 na prowadzenie prac remontowo restauracyjnych przy pomniku historii i kultury”.

Podstawą Zezwolenia jest spec Instrukcja w sprawie porządku ewidencjonowania, zabezpieczenia i odbudowy stałych pomników historii i kultury sowieckiej”.  

Dopuszczone są jedynie - prace archeologiczno konserwatorskie przy dołach śmierci w Katyniu, Charkowie i Miednoje z zakazem wprowadzania jakichkolwiek zmian w tych miejscach to znaczy przenoszenia szczątków zwłok, na inne miejsce, z dołów dla nich przeznaczonych przez NKWD w roku 1940 i wykopanych w tym celu koparkami, których rysunek zębów widoczny jest nadal na ścianach dołów, które ROPWiM wykorzystała ponownie w roku 1994/95 po ograbieniu zwłok ze złota dentystycznego i wrzucenia do worków na śmieci.

Żadna instytucja państwowa, prokuratura, organizacja,  ministerstwo odpowiadające za działania ROPWiM, ministerstwo „sprawiedliwości” nie zwróciły uwagi na fakt wyrywania złota dentystycznego z czaszek Ofiar uznając, że takie działania w przypadku czaszek Polaków nie są bezczeszczeniem zwłok.

          Tak jak ukryte jest to „Zezwolenie” i profanacje zwłok tak samo ukryty jest fakt, że miejsca mordów są „Stałymi Pomnikami Historii i Kultury Sowieckiej” – w jaki sposób tak „prawicowe” jak i „lewicowe” jak i rodziny Ofiar, jak Polacy niby tak uczuleni na zło nie zwrócili uwagi na to co realizuje się  na życzenie NKHBZK, Polskiej Fundacji Katyńskiej, Federacji RK? Jak ministerstwa odpowiedzialne za przekazywanie prawdy społeczeństwu ukrywały działania ROPWiM?

 

22 października 1999 r. w „Tygodniku Solidarność” ukazał się artykuł Tadeusza M.

Płużańskiego – syna więźnia systemu stalinowskiego -  Chcieli wrócić” opisujący oczekiwania i starania wdów – spadkobierczyń prawnych Ofiar Katynia - o pochowanie szczątków ich Mężów w Polsce.

 27.10.1999 r. do „Tygodnika Solidarność”nadeszła riposta p. Trznadla, który w wystosowanym specjalnie artykule napisał: „uważam to za akcję bezrozumną, bezprawną, niezgodną z patriotyzmem, z racją historyczną i polską racją stanu. Wykonanie takiego pomysłu byłoby bezprawne”.

 J. Trznadel wdowom zarzuca brak rozumu i bezprawie sam opierając swoje zawłaszczenie sprawą ich Najbliższych na lekceważeniu wszelkich praw międzynarodowych, praw człowieka, wyłącznych praw rodziny oraz na wykorzystaniu pretensji i żalu jakie mają Polacy o zbrodnię katyńską do sowieckiego Państwa. Wmawiając, że pozostawienie szczątków wytworzy w Rosjanach uczucie winy – otóż to nieprawda. Sowieci nigdy nie będą mieli żadnych wyrzutów moralnych z dokonanej masakry – natomiast p. Trznadel osiągnął to na czym zależało Rosjanom kultywującym „swoją historię” - pozostawienie Polaków w rosyjskich  Pomnikach Historii i Kultury Rosji”. Ukrycie  tysiące kilometrów od świata – Katynia, jeszcze dalej Charkowa i Miednoje – było na rękę Rosjanom bo nie pozwalało pokazywać tej zbrodni społeczeństwom świata.   

Pan Trznadel był pewien swojej władzy nie tylko nad zmanipulowanym społeczeństwem ale i nad ministrem sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości p. H. Suchocka oddała wszystkie zgromadzone przez prokuratorów Śnieżko, Hercoga i Stawryłłę dokumenty katyńskie do będącej w stanie likwidacji Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jako premier RP karała ministra Jana Piątkowskiego za podjęte przez niego starania o polskie osądzenie Katynia.

Po tych działaniach i groźbach mających za cel całkowite podporządkowanie stowarzyszonych rodzin ROPWiM do dnia dzisiejszego mało kto odważa się nawet okazać zainteresowanie skargą katyńską w ETPC.

 

        2 listopada 2001 r. za wkład w rozwój przyjaźni między Rosją a Polską na bazie Katynia, otwarcie Pomników w Katyniu i Miednoje” -  A. Przewoźnik sekretarz ROPWiM został uhonorowany przez prezydenta Rosji „Rosyjskim Orderem Przyjaźni za Katyń”.Z tej okazji ambasador FR – Siergiej Razow powiedział: „po 60 latach od zbrodni udało się nam zamknąć smutną stronę naszych stosunków. Otwarcie cmentarzy w Katyniu i Miednoje było możliwe dzięki wspólnym działaniom z p. Przewoźnikiem”. 

Fakt ten jest w Polsce ukrywany, mało kto wie jak Rosja potrafi nagradzać. Mało kto wie, o czym napisał Jerzy Malewicz – syn zamordowanego w Charkowie doktora, że „w ośrodku KGB w Charkowie urządzono uroczyste „otwarcie memoriału” z wódką i kawiorem”.  Widać niektórzy mieli z czego tak się cieszyć…

Ferdynad Goetel ostrzegał: kto otarł się o zbrodnię skrytobójczą tak monstrualnych rozmiarów jak Katyń i tak przemilczaną przez sumienia ludzi, musi się dobrze upewnić, z czym przychodzi do niego drugi człowiek, powołujący się iż dochodzi prawdy”.

Pisarz przewidział to co miało miejsce w latach 1990 – 2000 roku, nikt nie sprawdzał kto kręci się koło sprawy katyńskiej i co „załatwia”.

Znaleźliśmy się daleko od prawdy skrzętnie ukrywanej przed Polakami. Miejsca ponownego pochówku nie są „nowymi”  to te same miejsca, w których byli nasi Najbliżsi mordowani w 1940 r. a do tych dołów  wykopanych koparkami na Ich ciała Polacy zrzucili w plastikowych worach Ich kości, dokładnie zrewidowane, z czaszkami, z których polscy archeolodzy wyrwali złote zęby i mostki dentystyczne. Tylko w Katyniu ten ślad, który pozostał po bratnich mogiłach dr. Wodzińskiego, różni się od Charkowa i Miednoje tym, że nie są to odrestaurowane „doły śmierci” tylko „Bratnie Mogiły”, w których są szczątki naszych Najbliższych w tym mojego Ojca i wielu Jego Kolegów oficerów Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej.

Polska zobowiązana jest do „pochowania szczątków oficerów WP do końca wiernych ojczyźnie” – czekamy kiedy Polska wywiąże się z tego zobowiązania.

Czekamy też kiedy Polska wywiąże się z obowiązku nałożonego przez konwencje międzynarodowe i poinformuje o wszystkich kłamstwach jakich dopuściła się ROPWiM - do łamania praw człowieka wobec nas – sukcesorów prawnych Ofiar, ale i wobec uśpionego w swej czujności  społeczeństwa.

 „ Który skrzywdziłeś człowieka prostego, choćby przed tobą wszyscy się kłaniali...nie bądź bezpieczny.

Spisane będą czyny i rozmowy...lepszy dla ciebie byłby świt zimowy i sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta....” za kłamstwa wobec tych wszystkich oczekujących prawdy – powiedział Czesław Miłosz, przewidując straszną karę za wszystkie podłości jakich dopuszczono się wobec Katynia.

 

Działania ROPWiM naruszyły nasze prawa do integralności psychicznej i moralnej rodziny poprzez stałą odmowę organu państwowego do umożliwienia właściwego pochówku, w ocenie Trybunału Praw Człowieka stanowi to formę okrutnego i nieludzkiego traktowania bliskich.

W roku 2009 grupa 15 Polaków – rodzin Ofiar Zbrodni Katyńskiej, prowadząca starania od 2004 r. przed sądami moskiewskimi, złożyła w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu skargę przeciwko Rosji o osądzenie zbrodni katyńskiej. Skargę tą wspiera obecny Rząd Polski, w którego imieniu występuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych.  

Jako przestępstwo „prawa międzynarodowego” zbrodnia katyńska była nieprzedawnialna,

w wyniku toczącej się przed Trybunałem sprawy potwierdził on, że jest to zbrodnia wojenna nie ulegającą przedawnieniu. Uznano również, że była ona „wyjątkowo przerażającą zbrodnią wojenną”.

Od 2012 roku sprawa toczy się, co jest ewenementem,  przed Wielką Izbą Trybunału, a do tej rozprawy zgłosiły swój akces prawnicze organizacje międzynarodowe z chęcią wsparcia naszej skargi. Są to: „Amnesty International”, „Open Society”, „Memoriał” z dwoma organizacjami praw człowieka z Anglii oraz „Publik International law and Policy Group”. Organizacje te zostały dopuszczone do rozprawy jako „strony trzecie” i przedłożyły Wielkiej Izbie ETPC swoje uwagi, interwencja tych renomowanych organizacji praw człowieka w tej sprawie jest niezwykle ważna. Odnotować trzeba, że żadna polska organizacja praw człowieka nie wystąpiła z poparciem skargi.

Marzec roku 2013 - sprawa katyńska toczy się od 2004 roku, a tu w Polsce sejmowa „Komisja Sprawiedliwości” zdążyła 5 marca 2013 r. – przyjąć „projekt rezolucji wzywającej rząd do podjęcia działań zmierzających do wyjaśnienia zbrodni katyńskiej oraz do udzielenia pomocy prawnej „dochodzącym prawdy rodzinom ofiar”. To są kpiny ze wszystkiego co nazywa się „zbrodnią katyńską”, ale kpi też sama ze siebie dyskutując „projekcie rezolucji” po 9 latach od początku działań, jak sformułowano „dochodzących prawdy rodzin ofiar”. Panowie nigdy nie udzielili nam żadnej pomocy, nie mówiąc o „pomocy prawnej” chociaż przewodniczy „Komisji” to znany z TV wspaniały prawnik (!).

Taka „Komisja” powinna zająć się tym, że Rosjanie i współdziałająca ROPWiM posłużyli się Pomnikami Historii i Kultury Rosji” i stwierdzić w jakim celu. Okazało się, że jest to perfidne kłamstwo bo pozostawienie szczątków Polaków w tych „Pomnikach Historii Rosji” zaświadcza wyłącznie o tym, że Armia Czerwona i sowieckie NKWD odniosły nad Nimi zwycięstwo tak walne, że do tej pory tryumfalnie trzyma Ich szczątki w swojej władzy, w trwającej nadal niewoli.

Jeśli komukolwiek trudno to zrozumieć to mogę mu tylko współczuć. 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jeszcze raz wielkie dzięki za opublikowanie tego Kalendarium.
    Zawsze uważałem, że prochy Polskich Bohaterów zgładzonych przez zbrodniarzy NKWD powinny być przeniesione do Polski, bo nie pozostawia się grobów swoich Bohaterów na nieludzkiej ziemi i do tego w takim miejscu jak tam.
    Co zaś do Trznadla to chyba ten życiorys powinien Nam dać odpowiedź kim był ten agitator złej sprawy:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Trznadel

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031